Kiedyś...
To było kilka lat temu ...pękło mi serce, z żalu i ze smutku, pewnie głównie ze smutku .Nie pozbierałam się tak szybko jakbym tego chciała. Kawałki siebie zostawiałam w różnych miejscach, w na prawdę wielu miejscach. do teraz tego serca nie zostało zbyt wiele. zapełniało się ono i zapełniało, aż pewnego dnia ponownie pękło tym razem z nadmiaru toksyczności, rozdrażnienia i próżności, karmiłam się tym wszystkim przez kilka dobrych?! lat. Czuję, że jestem pusta, że nadszedł moment, w którym muszę się od siebie samej uwolnić od moich heroicznych myśli, że mogę wszystko. Wbrew pozorom to nie takie proste.
Jestem tak zdezorientowana, że nie wiem co jest dla mnie dobre, a co nie. Nie rozróżniam już tych pojęć.
Świat jest dla mnie obojętny.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz