raz już to powiedziałam samej sobie, przyznałam się do tego, nie będę tego powtarzać, choć nadal nic się nie zmieniło.
czy żałuję? chyba nie, chyba nie mam czego żałować, przecież nadal nie wiesz, przecież ci się do tego nie przyznam, to głupie.
mam wątpliwości, co do siebie, co do ciebie, co do szczęścia.
szczęścia? czym teraz jest szczęście? przecież go nie mam.
mam tylko powieki, które zamykam i widzę ciebie palącego papierosa. czy to jest moje szczęście? na ile mi tego szczęścia wystarczy? kiedy poproszę o więcej?
"Kazdego dnia mysle co zrobie
Gdy spotkam cie i niewiem co powiem"
Gdy spotkam cie i niewiem co powiem"





nagle człowiek zdaje sobie sprawę, że jego życie składa się ze zbyt wielu niepewności doprawianych pytaniami, które zdają się nie mieć końca... no tak.
OdpowiedzUsuń