Cudownie jest spotkać po latach kogoś kto mógł być moją potencjalną miłością życia. Powspominać dawne czasy, w końcu powiedzieć sobie wprost jak było, a ja jak powinno być. Przeanalizować wzloty i upadki, pomarzyć co by było gdyby... I nareszcie przyznać się do tego, że żałowało się swoich decyzji, że mogło być inaczej, lepiej.
Teraz oboje się zmieniliśmy, nie postrzegamy siebie jako obiekty miłosne, ale jako zwykłych znajomych, jako kogoś kto kiedyś tam w dalekiej przeszłości popełnił wiele błędów, których nie mógł naprawić.
Winna jak zwykle byłam ja i przyznałam się do tego, nie wstydziłam się powiedzieć:"tak żałuje, że nic z tym nie zrobiłam, że bałam się tego co miało nadejść". Byłam głupią nastolatką, dla której liczyły się zupełnie inne wzorce niż teraz.
Takie momenty uświadamiają jak bardzo może zmienić się człowiek, jak bardzo zmieniłam się ja.

1 komentarz:

Obserwatorzy