najgorzej boli to, że kiedy spotykam cię na ulicy czuję tylko nieodgadnioną radość, że sprawiłam ci tyle przykrości.
jestem okropna, ale czasem mam ochotę podejść do ciebie i powiedzieć, że robiłam wszystko z premedytacją, że wcale nie byłam oderwana od rzeczywistości, że byłam w pełni świadoma tego co robię.
i wiesz co, zrobiłabym to jeszcze tysiąc razy. tak naprawdę nigdy cię nie LUBIŁAM.
a zastanawiałeś się kiedyś co by było gdybyśmy schowali dumę do kieszeni? czy zrobiłbyś to co zrobiłeś? czy ja znowu postanowiłabym się zemścić? czy dowiedzielibyśmy się o tych wszystkich przykrościach zrobionych sobie na wzajem? czy byłoby dobrze? i co najważniejsze, czy bylibyśmy szczęśliwi? no właśnie..
nigdy się nie dowiemy, nigdy nie naprawimy błędów z przeszłości, ponieważ nigdy żadne z nas nie powie o nich głośno, a co gorsza, nigdy się do tych błędów nie przyznamy.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz