I have to go.

serce mi bije w rytm twojego oddechu. jedno słowo i na chwilę przygasam, zamieram, nie wiem co ze sobą zrobić, chyba przegrałam, straciłam rytm serca, straciłam ciebie.
powieka mi drży od zapachu twojej skóry, a oczy mi łzawią od koloru twoich kręconych włosów.
nie wiem co powiedzieć, najlepiej byłoby gdybym utopiła się w twoich oczach, choć taka śmierć najbardziej mnie przeraża. boję się śmierci, boję się miłości. to taki ciąg przyczynowo skutkowy, na początku kochasz, a później umierasz, jedno nie wyklucza drugiego, wręcz przeciwnie, wszystko ma swoją przyczynę, swoje powiązania i wspólne znaczenia. puste, a jednak zrozumiałe, wiedziałeś o co mi chodzi, kiedy nie chcąc usłyszeć od ciebie zbyt dużo, odłożyłam słuchawkę, odłożyłam słowa na później. nie pozwolę ci zbyt dużo powiedzieć, za bardzo się przyzwyczaić. czekam na ciebie, na to co zrobisz, ktoś w końcu musi coś zrobić. ja jestem zbyt dumna, zbyt ufna. nie pamiętajmy o tym, o czym mieliśmy pamiętać, nie czekajmy na to, na co czekać mieliśmy, nie mówmy o tym, o czym powiedzieć zamierzaliśmy.




'Marta mówiła, że włos, który rośnie, zbiera myśli człowieka.
Kumuluje je w sobie w postaci bliżej nie określonych cząsteczek.
Jeżeli więc chce się o czymś zapomnieć, zmienić, zacząć od początku,
trzeba obciąć włosy i zakopać w ziemi''
 













 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy