I'm scared!

co mogę zmienić w ciągu jednego dnia? mogę umrzeć, zakochać się. ale czy mogłabym się odważyć?
nie, to nie w moim stylu, to chyba za wiele. kochanie, boli mnie od tego głowa.
zabrakło mi Odwagi budowanej przez lata.
boję się.
gdy cię widzę paraliżuje mnie Strach. ogromny Strach.
co z tobą Odwago! momentalnie zachwiałaś się jak Dziwka stojąca nocą na krawężniku jednej z ulic sapiącego miasta, którym oddycham, które jest tak samo toksyczne jak ja i on. tak samo zanieczyszczone jak my.

mam w głowie setki, tysiące myśli, wyobrażeń.
łączą się ze sobą i odpychają od siebie.
Głupota+Odwaga=Szaleństwo!
może dobrze, że nie zrobiłam tego o czym tak długo myślałam wczorajszej nocy. może dobrze się dzieje, że nie potrafię do ciebie dotrzeć.

jestem zaklęta w Czasie, w Bezradności. po raz pierwszy naprawdę zabrakło mi Odwagi.

Niewiedza jednak jest gorsza niż Strach.
zaryzykuję?
zaryzykujesz?











nie mogłam się powstrzymać. so cute.<3


"zdechniemy osobno, samotnie"

nigdy nie będzie tak jakbyśmy chcieli żeby było.

zawsze w głębi umysłu ukrywa się ta jedna myśl, drapiąca i wygryzająca części twojej świadomości. myśl ta nie pozwala zasnąć, nie pozwala "zapomnieć?" nie jestem pewna czy zapomnieć to dobre słowo, nie jestem pewna czy chce zapomnieć.
raz już to powiedziałam samej sobie, przyznałam się do tego, nie będę tego powtarzać, choć nadal nic się nie zmieniło.
czy żałuję? chyba nie, chyba nie mam czego żałować, przecież nadal nie wiesz, przecież ci się do tego nie przyznam, to głupie.
mam wątpliwości, co do siebie, co do ciebie, co do szczęścia.
szczęścia? czym teraz jest szczęście? przecież go nie mam.
mam tylko powieki, które zamykam i widzę ciebie palącego papierosa. czy to jest moje szczęście? na ile mi tego szczęścia wystarczy? kiedy poproszę o więcej?








"Kazdego dnia mysle co zrobie
Gdy spotkam cie i niewiem co powiem"

Spod przymkniętych powiek przyglądam się Tobie

pamiętam ten poniedziałek, zbierało się na deszcz, a ty miałeś takie ciepłe oczy.
i co w związku z tym, zdecydowanie nic. zdecydowanie niewiele.
nie ogarniam teraz życia, życie nie ogarnia mnie.
także nie żyję. także czekam na coś co się nigdy nie wydarzy.
na chwilę obecną znikam, nie będzie mnie nigdy, bo nigdy mnie również nie było.
podążam za marzeniami, podążam za życiem i dogonić go nie mogę. podążam za tobą i ciebie już nie ma.
znowu zaczęłam palić, znowu zaczęłam tęsknić. nikotyna jest oznaką tęsknoty. znowu moje słabości wychodzą na jaw.
już niedługo.





:)










"we were dancin' all night
Then they took you away, stole you out of my life
You just need to remember..."

Obserwatorzy