Przecież wiesz jak jest, nie powinieneś...

...oddychać mną, twój pies niech nie wyszczekuje mojego imienia, niech z twojej szafy znikną moje podkoszulki, niech twoje pościel przestanie pachnieć moją skórą.
Pozbieraj spod łóżka wszystkie moje staniki i majtki, wynieś z łazienki mój miodowy szampon do włosów i szczoteczkę do zębów.
Stłucz natychmiast mój ulubiony kubek do kawy i wyrzuć w końcu niedopałki moich papierosów z popielniczki.
Oddaj wszystko co moje, oddaj mi wszystkie płyty Happysadu, spal wszystkie moje zdjęcia, zmaż z twojej ulubionej koszuli moją szminkę.
Niech z twojej głowy znikną myśli o mnie, niech z twojej twarzy znikną moje pocałunki, niech twoje źrenice wymażą mój obraz, niech twoje ramiona nie układają się do objęcia mnie, niech twoje dłonie zapomną o kształtach mojego ciała.
Oddaj mi..., oddaj wszystko co zabrałeś.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy