Boję się, że zobaczysz ich. Wypchanych sianem i pływających w formalinie. Zobaczysz ich członki, zobaczysz brzuchy z których wyrastają dłonie, stopy i uszy. Usłyszysz jak w ich ustach pluszczą niezrozumiałe słowa, jak ich powieki mlaskają przy każdym mrugnięciu. Zobaczysz ich poćwiartowane ciała, ociekające krwią szmaty. Gałki oczne pływające w ich własnych fekaliach i wijące się po podłodze języki, nadgryzione palce z obgryzionymi ze strachu paznokciami. Zobaczysz cień, który wydaje wyroki, który włada moją UTOPIĄ.
Zobaczysz znak 'nie oglądaj się za siebie', nawet jeśli będzie cię kusił to nie rób tego.
Błagam nie odwracaj się, bo za tobą będę ja. Pokryta siniakami, brodząca w własnej krwi. Nie patrz w moje oczy, są opętane, zdziczałe. Nie próbuj mnie pocałować, z moich warg wydobywają się larwy, płody zwierząt, które nadżerają gnijące ciała. Nie gładź moich włosów, są ruchome, są mackami ośmiornicy. Nie dotykaj mojego ciała, jest moje, jest moją UTOPIĄ, boję się ciebie w mojej UTOPII, ale lubię strach, lubię się bać.
PRZYJDŹ.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz