zmarnuj ze mną trochę czasu

i znowu oczekiwanie. czekam na czas kiedy to nie będę musiała nikogo pamiętać, kiedy będę mogła w końcu oderwać się od przeszłości.

wielu rzeczy żałuję, ale doszłam do wniosku, że chyba nic się nie dzieję bez przyczyny. nie zawsze byłam tą złą, a jeśli mi się zdarzyło to najwyraźniej miałam ku temu powód, nie przepraszam, nie mam za co. nie mogę przeprosić cię za to jaka jestem.
życie się zmienia, nie rozdrapujmy starych ran, przecież wszystko się kiedyś kończy, wszystko się kiedyś ułoży.

nowe życie, nowe problemy, nowa ja. niech czas szybciej biegnie bo mam wrażenie, że chcesz go zatrzymać albo chcesz zatrzymać mnie przy sobie. na zbyt wiele sobie pozwalasz, a przecież zdajesz sobie sprawę, że dla nas jest już za późno, dla wszystkich jest już za późno. DOBRANOC!









miało być dobrze, wyszło jak zwykle.

już niedługo, już niedługo wszystko się okaże.
paraliżuje mnie strach, bo niczego nigdy nie byłam aż tak bardzo pewna.
nie mogę przestać myśleć.
już niedługo, już niedługo..
dlaczego akurat negatywne sytuację i wydarzenia sprawiają, że upewniam się na kogo zawsze mogłam i mogę liczyć?
mam nadzieję, że się nie poślizgnę na naszej przyjaźni.

a mówiłam, że za dobrze mi się układało, że coś w najbliższym czasie musiało się zjebać, rozsypać. w porównaniu do ciebie nie wierzę w cuda. nie chcę być pocieszana, ale wspierana.
mogę ci zaufać?
zapewnij mnie, że mogę. nie udowadniaj mi tego, po prostu mi to powiedz.













Obserwatorzy