to nie jest tak, że dzisiaj chcesz, jutro masz.
Myślałam, że dostaje przy tobie palpitacji serca, ale nie, to tylko glutaminian sodu zawarty w orzeszkach solonych spowodował u mnie ten stan. To przeświadczenie było błędne, wybacz skarbie.
Oh, you touch my tralala
chodzi mi tylko o zalążek marzeń.
chciałabym mieć pingwina albo małą sowę.
chciałabym częściej się uśmiechać.
chciałabym żeby po świecie spacerowali tylko mężczyźni z blond włosami.
chciałabym dostać od życia kolejną szansę.
chciałabym normalności, zrozumienia i życia.
chciałabym nie pamiętać, nie oceniać i nie wracać.
chciałabym się nie przyzwyczajać.
chciałabym aby na wyświetlaczu mojego laptopa codziennie pojawiała się wiadomość od ciebie.
chciałabym żebyś wiedział.
chciałbym tak bardzo nie chcieć.
chciałabym mieć pingwina albo małą sowę.
chciałabym częściej się uśmiechać.
chciałabym żeby po świecie spacerowali tylko mężczyźni z blond włosami.
chciałabym dostać od życia kolejną szansę.
chciałabym normalności, zrozumienia i życia.
chciałabym nie pamiętać, nie oceniać i nie wracać.
chciałabym się nie przyzwyczajać.
chciałabym aby na wyświetlaczu mojego laptopa codziennie pojawiała się wiadomość od ciebie.
chciałabym żebyś wiedział.
chciałbym tak bardzo nie chcieć.
"chciałabym móc zanurzyć głowę
w strumieniu twojej świadomości
bezpowrotnie
chciałabym przez judasze oczu
twoich łagodnych
spojrzeć"
w strumieniu twojej świadomości
bezpowrotnie
chciałabym przez judasze oczu
twoich łagodnych
spojrzeć"
hibernuję naturalnie
obgryzam paznokcie, wyrywam garściami włosy, palę papierosy i przypalam sobie nimi policzki na zimę żeby były wystarczająco rumiane. nie smaruję pomadką ust, które stają się popękane, robię to tylko dlatego aby przygryzać je aż do krwi. katuję moje oczy łzami, wbrew pozorom łzami szczęścia bo niestety nie umiem zrezygnować z przyzwyczajeń. zachłysnęłam się prawdziwym życiem, którego mi brakuję, zachłysnęłam się czymś za czym będę tęskniła całe życie, zachłysnęłam się uśmiechem smakował jak czekolada z orzechami, moja ulubiona zresztą.
jestem taka wolna, taka beztroska, taka nieumiarkowanie nieosiągalna i rozmarzona. taka niezrozumiała i ekologiczna.
jestem taka wolna, taka beztroska, taka nieumiarkowanie nieosiągalna i rozmarzona. taka niezrozumiała i ekologiczna.
Poza tym lubię, fajne cycki i zimną Whisky..
alkohol, dziś on będzie buzował w moich żyłach, nie ty, nie ona i on.
upiję się na śmierć i zgniję żeby jutro było lepsze, żeby było inne.
nie od ciebie to zależy choć możesz przyjść i stracić rzeczywistość razem ze mną.
upiję się na śmierć i zgniję żeby jutro było lepsze, żeby było inne.
nie od ciebie to zależy choć możesz przyjść i stracić rzeczywistość razem ze mną.
rzygam życiem
totalny rozgardiasz.
rzucam trzy z moich największych uzależnień. przeklinanie, palenie i ciebie.
nie będę udawała, że papieros jest mi niezbędny do życia, do normalnego funkcjonowania.
nie będę wulgarna, bo nie warto, nie będę udawała, że jestem suką, bo nie jestem. może byłam, tak byłam na pewno, ale teraz już mi przeszło. wyrosłam z tego.
rzucam trzy z moich największych uzależnień. przeklinanie, palenie i ciebie.
nie będę udawała, że papieros jest mi niezbędny do życia, do normalnego funkcjonowania.
nie będę wulgarna, bo nie warto, nie będę udawała, że jestem suką, bo nie jestem. może byłam, tak byłam na pewno, ale teraz już mi przeszło. wyrosłam z tego.
"Walczą we mnie lwy
Walczy zgraja psów."
zbyt dużo, zbyt ciężko..
nie mam już siły walczyć o swoje, łatwiej mi będzie odpuścić.
życie jest tak skomplikowane, że czasami daje nam nieźle w kość, ja dostałam cios poniżej pasa, tym razem nie dam rady się z tego wyleczyć, uwolnić od tego. jestem za słaba, tym razem pozwoliłam się złamać.
potrzebuje odrobiny alkoholu, potrzebuję upić się z kimś do nieprzytomności. to możesz być nawet ty, przyjdź, pomóż mi to pokonać, pokonaj to ze mną. potrzebuję tego jak nigdy, pozwól mi choć na chwilę o wszystkim zapomnieć, zatracić się..
życie jest tak skomplikowane, że czasami daje nam nieźle w kość, ja dostałam cios poniżej pasa, tym razem nie dam rady się z tego wyleczyć, uwolnić od tego. jestem za słaba, tym razem pozwoliłam się złamać.
potrzebuje odrobiny alkoholu, potrzebuję upić się z kimś do nieprzytomności. to możesz być nawet ty, przyjdź, pomóż mi to pokonać, pokonaj to ze mną. potrzebuję tego jak nigdy, pozwól mi choć na chwilę o wszystkim zapomnieć, zatracić się..
Polewam alkoholem spieczone kąciki twoich ust.
Bardzo często my kobiety ulegamy pokusą. Czasem są one niewielkie, ale zdarzają się również i takie, o którym nigdy nam się nawet nie śniło. Przeżywamy swoją pierwszą, szybką "miłość", potem drugą, trzecią i tak kolejno. Konsekwencję się dla nas nie liczą, chcemy po prostu od czasu do czasu odbiec od stereotypu grzecznej dziewczynki i prawdziwej damy. Lubimy napić się do nieprzytomności, przepalając papierosami kolejną sukienkę, która kosztowała nas majątek. Później nie czujemy się z tym wszystkim źle, uważamy to jako trochę bardziej urozmaicony dzień naszego monotonnego życia. Przez takie zachowanie zaczynamy przypominać mężczyzn, którzy bawią się nami niczym zabawkami, które można użyć i wymienić. Mimo tego, że zdarza nam się to nieczęsto, jesteśmy w oczach mężczyzn ździrami bez uczuć, ale każda kobieta wie, że robimy to by zapomnieć, by odreagować kolejny beznadziejny dzień, by choć przez moment poczuć się pożądaną i komukolwiek potrzebną. Kobiety postrzegają świat zupełnie inaczej niż mężczyźni i trzeba się do tego dostosować...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
























