od kilku godzin na tej kartce nie pojawiło się zupełnie nic, nic na niej nie ma, żadnych słów, choć próbuje spisać tak WAŻNE słowa, może nawet najważniejsze. nie chcą się one przecisnąć przez moje chłodne palce.
to śmieszne.
ale mam podobnie zawsze, gdy próbuję je komuś ofiarować, powiedzieć. moje usta nie otwierają się, gdy chce coś ważnego wykrzyczeć, gdy chcę cię o coś poprosić.
czy to takie trudne?
czy po prostu nie chce cię o nic prosić bo za dużo razy się zawiodłam, przepraszam, nie tylko ja się zawiodłam. tak wielu ludzi cię nie rozumie.
a ty?
rozumiesz coś z tego?
widzisz pustą kartkę papieru, widzisz mój tak samo pusty umysł, zawsze kiedy chcę z tobą porozmawiać, posłuchać co mówisz, o ile mówisz.
tyle od ciebie chce.
posłuchaj!
hope









